Mój pierwszy bieg zorganizowany – co warto wiedzieć?

Autor |poniedziałek, 9 Listopad 2015|

Biegam już od kilku lat z różną częstotliwością i dość nierówno. Są miesiące, kiedy nie wybiegam ani raz, a są takie, że bardzo często zakładam buty biegowe. Niezależnie od tego w życiu właściwie każdego biegacza przychodzi taki moment, kiedy decyduje się na wzięcie udziału w biegu zorganizowanym. Trochę z ciekawości, trochę z potrzeby sprawdzenia się we współzawodnictwie. I nawet jeśli nie myślisz o życiówkach, nie wyciskasz z siebie siódmych potów na finiszu i nie trenujesz jak bestia, to biegi zorganizowane są dla Ciebie. Wystarczy tylko jedno – radość z biegu.

Crimson Peak, czyli randkowy niewypał kinowy

Autor |sobota, 7 Listopad 2015|

Spontaniczna randka z narzeczonym. No wiecie, pizza, kino i te sprawy. A skoro środa, to tańsze bilety w Cinema City dla już-nie-studentów. Po przeglądnięciu repertuaru wybieramy, a właściwie ja trochę naciskam na Crimson Peak: Wzgórze Krwi. Poszperałam wcześniej w opiniach o filmie i często padało w nich określenie gothic romance – pomyślałam więc, że to idealne połączenie na randkę, trochę mrocznie, trochę romantycznie. Podobnie nazwisko reżysera filmu (Guillermo del Toro – Labirynt Fauna, Pacific Rim) podniosło bardzo moje oczekiwania. Tyle, że rzeczywistość nieco odbiegała od mojego idealnego scenariusza…

Supergirls don’t cry

Autor |niedziela, 18 Październik 2015|

Ktoś kiedyś powiedział mi, że kobieta nie powinna płakać, a już na pewno nie przez mężczyznę. Pomyślałam sobie wtedy, że to takie mądre i życiowe i, że jest w tym mnóstwo wieloletniego doświadczenia. Dopiero później zrozumiałam, że to doświadczenie zgorzkniałej rozwódki, której nie wszystko się w życiu udało i w związku z tym musiała „stanąć na wysokości zadania” i zostać Supergirl. Kobietą silną jak wół i twardą jak skała. Nie znałam jej zbyt dobrze, ale nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek miała łzy w oczach, czy śmiała się do rozpuku. W ogóle nie okazywała otaczającemu światu żadnych uczuć. Czy naprawdę o to chodzi w byciu Supergirl?

 

Kolorowanki 18+

Autor |czwartek, 8 Październik 2015|

Wracam czasem myślami do okresu dzieciństwa. Wspominam beztroskie zabawy, smak lodów z objazdowej ciężarówki, zapach herbaty pitej ze słoika na placu zabaw i bieganie wkoło bloku babci. I choć za nic na świecie nie chciałabym się cofnąć do tych czasów, to staram się odnajdywać w sobie dziecięcą pasję do robienia rzeczy z pozoru prostych i przyziemnych. Na przykład kolorowania. Tylko, czy dorosły będzie jeszcze potrafił się w tym odnaleźć?

Silna wola kluczem do sukcesu

Autor |niedziela, 20 Wrzesień 2015|

Obserwuję z zaciekawieniem różne profile osób uważanych za królów/królowe motywacji. Wszyscy oni dwoją się i troją, wysyłają dziesiątki inspirujących statusów dziennie, aż ciężko znaleźć na tablicy posty od znajomych. Jednak mimo tego całego zachodu, całych pokładów pozytywnej i motywującej energii zawsze znajdą się osoby (i to wcale nie są pojedyncze przypadki), które napiszą: „Cały czas szukam motywacji.”, „Ćwiczyłam dwa dni i przestałam, a teraz nie mogę z powrotem zacząć.” „Zmotywuj mnie XY, proszę.” Ktoś tu chyba czegoś nie rozumie.

 

Bezsilność

Autor |niedziela, 6 Wrzesień 2015|

Zdarzają się w życiu takie momenty, kiedy postawieni zostajemy przez los w sytuacji biernego obserwatora zdarzeń nie mając absolutnie nic do powiedzenia i nie mając żadnego wpływu na akcję. Z pokorą możemy tylko przyglądać się sytuacji. Samonapędzająca się machina pociąga za sobą kolejne wydarzenia i mamy wrażenie, że zupełnie utraciliśmy kontrolę. Jesteśmy bezsilni. Czy aby na pewno?

Moje pierwsze doświadczenia z Ewą, czyli co ta Chodakowska w sobie ma?

Autor |sobota, 29 Sierpień 2015|

Jestem sceptykiem. Cokolwiek robi się popularne przyjmuję z dużą dozą nieufności i zazwyczaj nie podążam ślepo za ogarniętym euforycznym szałem tłumem. Wszystko muszę wypróbować – najlepiej na sobie. Tylko wtedy mam świadomość, że opinia jaką wyrażam jest moja i wartościowa.

Escape Room, czyli dlaczego ludzie dają się zamykać, żeby próbować się uwolnić?

Autor |poniedziałek, 17 Sierpień 2015|

Bez opamiętania szukam nietypowych i atrakcyjnych sposobów spędzania wolnego czasu z przyjaciółmi. Jeśli kiedykolwiek miałam w życiu okres, kiedy najlepiej było się razem napić, to już mam go za sobą. Alkohol jest przereklamowany. Domowe posiadówki przeniosły się na wyższy poziom aktywności – umawiamy się na sesje gier planszowych, a wkrótce może i na bardziej angażujące i wymagające skupienia gry. Mowa o Escape Room.